Wednesday, May 6, 2009

Pierwsze wrażenia z Windows 7

Windows 7 mam dopiero od kilku godzin. Jednak już teraz mogę napisać bardzo dużo dobrego na jego temat.
Pierwsza sprawa to klawiatura i lokalizacja. System jest po angielsku jednak wystarczyło ustawić odpowiednio klawiaturę oraz lokalizację w Panelu Sterowania i polskie znaczki oraz godzina w formacie 24h wróciła. To normalne ustawienia dla Polski a Windows 7 mam w wersji dla Amerykanów :] Fajne jest to, że można to bez problemu ustawić i działa.

Kolejna sprawa to fantastyczny pasek zadań. Uruchomione aplikacje pojawiają się na nim w postaci dużych ikon. Ikonę taką można przypiąć i wtedy pozostaje tam jako skrót do uruchamiania aplikacji. Kiedy program, którego ikona widnieje na pasku jest uruchomiona ikonka przyjmuje obramowanie. Ikony pełnią wiele różnych innych funkcji. Internet Explorera oraz Library (druga od lewej, zaraz za Chrome) pełnią również rolę grupującą zakładki/okna a także pasku postępu jakiegoś procesu. Jeżeli dobrze przyjrzeć się ikonie IE to częściowo jest zielona - to postęp ściągania pliku. Podobnie w przypadku kopiowania plików rolę paska postępu będzie pełniła ikona Library.
Z użyciem ikon możemy również podejrzeć, zamknąć lub przejść do konkretnego okna lub na przykład zakładki Internet Explorer.

Okna i zakładki są w miarę możliwości grupowane pod jedną ikoną. Jeżeli tak jest obramowanie staje się z prawej strony ikony powielone jak powyżej w Internet Explorer.

Na pasku zadań pojawiają się uruchamiane aplikacje. Każdą z nich możemy przypiąć pinezką. Jej ikona pozostanie wtedy na pasku i będziemy mogli używać Jej jak skrótu.
To nie koniec nowości w pasku zadań. Wiele aplikacji posiada dodatkowe własności / opcje dostępne po kliknięciu na nie prawym klawiszem. Możemy w ten sposób uzyskać szybko dostęp do najczęściej odwiedzanych stron w IE albo ostatnio otwieranych folderów explorera.



To może tyle z nowości z paska zadań. Co więcej w systemie. Na pewno cieszą mnie wstążki w Paint i Wordpad. Oczywiście co kto lubi. Fajnie, że Wordpad obsługuje ODT ale co dziwniejsze nie obsługuje DOC tylko DOCX. Fajnie, że na wierzchu w folderze wyeksponowanajest opcja Nowy Folder. Co więcej. Mam 4 GB choć system używa tylko 3 GB. Po uruchomieniu przez chwilę zajmuje około 810 MB RAM a zaraz potem 620-670 MB nie wiele więcej. Mam tam już jakieś GoogleUpdater więc tak naprawdę zjada trochę mniej. Jak się włącza i wyłącza ? Szybko - szybciej niż najnowsze Ubuntu a po zalogowaniu niemalże natychmiast dostajemy pulpit i możemy działać - na nic nie trzeba czekać.
Czy system działa szybko - nie wiem, ale jedno co mogę powiedzieć - responsywność jest ogromna, największa z do tej pory przezemnie oglądanych Windowsów. Chciałoby się powiedzieć, że system reaguje błyskawicznie. Obciążenie procesora bardzo zmiennej ale w spoczynku 2-4 % więc moim zdaniem świentny wynik.
Obok zegara pojawiła się ikonki flagi - bardzo fajna sprawa. Można na nią kliknąć i podejrzeć sobie co system nam zgłasza i co proponuje. Tak np. dowiedziałem się iż Windows mile widziałby u mnie w systemi Antywirus. Po wciśnięciu powiadomienia zostałem przekierowany na stronę z listą antywirusów sprawdzonych pod Windows 7. Fajne jest to, że jest to pod ręką pod ikonką, którą łatwo kliknąć znajdującą się obok zegara a nie gdzieś schowane a jeszcze fajniejsze, że nie męczy wyskakującymi okienkami jakimiś dymkami - tylko sobie jest jak chcesz to klikasz.

Tak na przykład zostałem powiadomiony o tym iż Windows 7 nie obsługuje mojego czytnika kart SD w laptopie (Fujitsu Siemens Amilo Pro V3525). Powiedział mi, że rozwiązania powinienem szukać na stronie Fujtsu Siemens. Podał nawet link do strony gdzie mogłem sobie wybrac model lapka i ściągnąć sterowniki. Wiadomo - nie było dla Windows 7. Te dla Vista zainstalowały się bez zarzutu.

Pewnie wiele osób zastanawia się czy wszystko działa? Zainstalowałem sobie dwie aplikacje znane mi głównie z Linuksa: Kadu i Quassel (ten drugi nawet chwali się na swoich stronach, że działa nawet pod Windows 7) i nie było problemów innych niż pod Windows Vista gdzie do Kadu musiałem dociągnąć kilka dllek. Ale tak to bywa z portami Linuksowych aplikacji pod Windows. Chrome działa - ale nie jest tak fajnie zintegrowany z paskiem zadań jak IE 8 i powiem szczerze, że dla tych kilku bajerów wacham się czy nadal używać Chrome :] a może napiszę dla niego łatki do integracji z Windows 7 :P Avast, Mathematica 7 i 5.2, TugZIP, VirtualBox, FoxitReader, VistaCodecs - wszystko działa bez zarzutu. Filmy w WMV sie odtwarzają - żyć nie umierać.

Jest też wiele fajnych zmian w aplikacjach. W końcu pojawiła się fajna obsługa karteczek przypinanych na pulpicie. Nie jest to gadżet sidebaru ale zwykła aplikacja. Wygląda moim zdaniem ładnie.



Nawet w Paincie mi teraz niczego nie brakuje do podstawowej edycji i korzysta się z niego ciekawiej.  A właśnie a propo sidebara. To go nie ma :] Teraz można poprostu dodawać gadżety do pulpitu spod prawego klawisza myszy na pulpicie.



Mamy dostęp do tych samych znanych nam z Visty elementów: zegara, prędkościomierza, kalendarza itd... Karteczki - co moim zdaniem wyszło im na plus - zostały przeniesione do pozostałych aplikacji.

Na koniec może wrócę jeszcze do menu start. Otóż wiele aplikacji, które się w nim pojawiają posiadają podmenu. Np z podmenu Painta możemy wybrać pliki z którymi ostatnio pracowaliśmy, Sticky Notes ma pozycję dzięki której możemy dodać nową notkę a opcje Internet Explorer to te znane z wyboru go prawym przyciskiem myszy na pasku zadań.

To oczywiście nie wszystkie opcje. Dopowiem tylko, że w Panelu Sterowania pojawiały się panele do zarządzania skojarzeniami typów plików z aplikacjami oraz domyślnych aplikacji, które otwierają dany plik - moim zdaniem bardzo dobrze, że nie jest to w końcu schowane gdzieś głęboko bo często się przydaje. Nowości jest znacznie więcej - trudno wszystkie opisać. Aby zakończyć miłym akcentem zapraszam wszystkich do obejrzenia tapet dostępnych w Polskiej wersji Windows 7 RC, przygotowanych specjalnie dla Polaków prezentujących piękne krajobrazy naszej Ojczyzny.  To moim zdaniem bardzo miły akcent, którzy przysporzy wielu sympatyków Microsoftowi - drobiazg a jak cieszy, gdy można podziwiać w takim systemie pejzaże ze swojego kraju :]

2 comments:

silvernt said...

Windows 7 jednak zawiera sporo usprawnień... Johny, zwróć uwagę na PowerShell i jego aliasy, ktore przypominaja polecenia konsoli *niksów ;)

Ogólnie ten system wart jest oszczędzania... ja się postaram o wersję w ramach MSDNAA... nie myślałem, że to powiem, ale tego Windowsa warto kupić...

wbrew pozorom zawsze byłem sceptyczny odnośnie systemów MS.

Johny JKJK said...

Mi również podoba się wrażenie jakie wywiera Windows 7. Choć uważam iż dużą rolę odgrywa tutaj presja społeczności - która bardzo pozytywnie przyjęła ten system. Część maruderów po prostu poszła z prądem.

Co do konsoli. PowerShell używałem już wcześniej i jednak skórka za wyprawkę. Nie ubolewam nad składnią możliwościami konsoli w sensie - brakami w składni, ale nad wykonanie frontendu.

Okienko nadal bywa "sztywne" w rozmiarach. Kopiowanie już ciut wygodniejsze - wystarczy zaznaczyć, ale wklejanie bez szału. Czcionka - straszy. A bez centralizowania binarek i wrzucania ich automatycznie do PATH - zero wygody użytkowania dla jakichkolwiek zew. aplikacji